Od jakiegoś roku wyznaje zasadę mniej tylko prawdziwych przyjaciół. Teraz może nie mam 100 przyjaciół, lecz mam prawdziwych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć. Wiem, że niektórzy pomyślą teraz "jaki lamus" czy coś w tym stylu. Nie przeszkadza mi to jakoś. Jeśli "lamusami" są osoby nie obracające się w gronie "elitki" czy też "psiapsiółeczek" to znaczy, że każdy inny jest gorszy? Nie. Wręcz przeciwnie. Trzymanie się swoich zaufanych przyjaciół jest pewną oznaką dojrzałości. Ja mam koło 6 zaufanych przyjaciół. Goźe(14), Olke(14), Olcie(14), Klaudie(14), Bartka(13), Mateusza(15), Patrycje(16) i Martę(14). Patrycje znam od bardzo dawana nie dawno odnowiłyśmy kontakt bo straciłyśmy go jakiś rok temu. Marta i Klaudia to bardziej koleżanki. Z Goźą i Olka przyjaźnie się od roku, Olcie na to miast znam już 8 rok i praktycznie od zawsze się zadawałyśmy czasem bardziej, czasem mniej. Bartka na początku nie trawiłam, a teraz już 2 rok jesteśmy przyjaciółmi. Mateusz to mój stryjeczny brat wiec znam go od urodzenia i odkąd tylko pamiętam razem robiliśmy głupoty. Mam również wielu znajomych których nie wypisałam. Wkrótce pododaje jakieś foty.
pozdrawiam Wercia <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz