Jak już wiecie trochę ostatnio pisałam wierszy jeśli tak można nazwać moje teksty. Nałam jeszcze te :
Kolejna Fałszywka
Kolejny wróg, kolejny pseudo przyjaciel.
Chce być szczery, to dlaczego kłamiesz?
Zaufanie już zbesztane, bo kolejna fałszywka,
chce mnie wykorzystać.
Chwile temu byłaś prawdą...Teraz?
Wymyślasz kolejne kłamstwo.
Coś nas łączyło! Teraz to przeszłość...
Ja idę do przodu,
ty patrzysz w przeszłość... !
Plany
Czym, że jest związek bez miłości,
czym bez zaufania i zazdrości?
Radość z życia,
planowana wspólna przyszłość...
Może ślub, trójka dzieci,
wnucząt kilka...
Dom z basenem gdzieś nad morzem
albo w górach.
Tyle planów młodzi mają,
a za moment się nie znają.
Bo prawdziwa miłość,
delikatna jest jak porcelana.
Ten napisałam wczoraj:
Ucieczka
Kolejna kłótnia,
kolejne chore myśli w głowie.
Coraz więcej blizn na ciele,
przez ucieczkę od rzeczywistości.
Coraz częściej myślę o edenie,
o Boże drogi wybacz mi...
I przyjmij w anielskie progi.
Czekając na świt kolejny raz
odpływam w zapomnienie.
Bo NIKT nie wie co ze mną się dzieje!
Co czuje, co widzę...
Że myśli jak rany na ciele,
tylko bardziej bolesne...
Pytam: gdzie moja draga! ;
Ty mówisz: w edenie.
Mimo łez pragnę,
być po drugiej stronie...
Kolejna Fałszywka
Kolejny wróg, kolejny pseudo przyjaciel.
Chce być szczery, to dlaczego kłamiesz?
Zaufanie już zbesztane, bo kolejna fałszywka,
chce mnie wykorzystać.
Chwile temu byłaś prawdą...Teraz?
Wymyślasz kolejne kłamstwo.
Coś nas łączyło! Teraz to przeszłość...
Ja idę do przodu,
ty patrzysz w przeszłość... !
Plany
Czym, że jest związek bez miłości,
czym bez zaufania i zazdrości?
Radość z życia,
planowana wspólna przyszłość...
Może ślub, trójka dzieci,
wnucząt kilka...
Dom z basenem gdzieś nad morzem
albo w górach.
Tyle planów młodzi mają,
a za moment się nie znają.
Bo prawdziwa miłość,
delikatna jest jak porcelana.
Ten napisałam wczoraj:
Ucieczka
Kolejna kłótnia,
kolejne chore myśli w głowie.
Coraz więcej blizn na ciele,
przez ucieczkę od rzeczywistości.
Coraz częściej myślę o edenie,
o Boże drogi wybacz mi...
I przyjmij w anielskie progi.
Czekając na świt kolejny raz
odpływam w zapomnienie.
Bo NIKT nie wie co ze mną się dzieje!
Co czuje, co widzę...
Że myśli jak rany na ciele,
tylko bardziej bolesne...
Pytam: gdzie moja draga! ;
Ty mówisz: w edenie.
Mimo łez pragnę,
być po drugiej stronie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz